Vlog listopadowy

o BLASKU który w jodze można rozumieć na kilku poziomach, które pięknie się przenikają:

1. Blask jako energia życiowa (prana)
W tradycji jogi mówi się, że kiedy oddech płynie swobodnie, ciało jest zdrowe, a umysł spokojny, zaczynamy promieniować od środka. To nie jest blask powierzchowny, ale żywa energia, która płynie przez nas i staje się widoczna na zewnątrz.

2. Blask jako ognisko transformacji (tapas).
Tapas (który lubię nazywać „ja mogę” ) jeden z filarów jogi to wewnętrzny ogień, dyscyplina, która oczyszcza i daje siłę. Ten ogień, kiedy praktykujemy regularnie, rozpala w nas wewnętrzny blask: jasność spojrzenia, lekkość w ciele, poczucie kierunku w życiu.

3. Blask jako światło świadomości, którego doświadczamy poprzez medytacje i praktyki uważności prowadzące nas do miejsca, w którym odkrywamy w sobie „światło świadomości”. Mówi się o nim jako o TEJAS czyli subtelnym blasku klarowności, który pojawia się, gdy widzimy rzeczy takimi, jakie są, bez zakłóceń i iluzji.

4. Blask w relacji z innymi.
Kiedy jesteśmy zakorzenione w sobie i w zgodzie z rytmami natury, ten blask staje się czymś, czym dzielimy się z innymi. To wewnętrzne światło przenosi się na spojrzenie, ton głosu, jakość obecności.

Można więc powiedzieć, że joga jest drogą odzyskiwania i pielęgnowania swojego blasku, który nie zależy od okoliczności zewnętrznych, ale rodzi się z harmonii oddechu, ciała, umysłu i serca.

Dzielę się z Wami również odrobiną prywaty z podróży…

Książka jaką czytam teraz to: HJEM. Na północnych wyspach. aut. Ilona Wiśniewska

Na naszej stronie używamy plików cookie. Dalsze korzystanie ze strony, bez zmiany ustawień w Twojej przeglądarce internetowej, oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności