Nowa oferta subskrypcji JOGICZNI już czeka na Ciebie!

To już 10 edycja warsztatu WIOSENNA ODNOWA 7-10.03 w Domu Łowyń.

Wypalenie zawodowe Nie, dziękuję!

Zestresowani, zmęczeni, wypaleni

Co czwarty Polak (23,59%) czuje się wypalony zawodowo – wynika z badania ADP „People at Work 2022: A Global Workforce View”. Jak wykazały natomiast badania przeprowadzone przez Korn Ferry w 2021 roku, 89% profesjonalistów twierdziło wówczas, że są wypaleni. 

Według innych danych ADP z powyższego raportu Polacy są jednym z najbardziej zestresowanych narodów w Europie. Co piąty Polak codziennie odczuwa stres w pracy. Więcej od nas stresują się tylko Niemcy.

Polacy mierzą się z pandemią zmęczenia. Aż 8 na 10 respondentów odczuwa zmęczenie – tak wynika z raportu “Zmęczeni zmęczeniem. Raport o kondycji pracowników polskich organizacji” przeprowadzonego przez Human Power w 2022. Co więcej, u 41% badanych nawet odpoczynek nie przynosi potrzebnej regeneracji. Jedynie 13% czuje się wypoczęte po weekendzie czy kilkudniowym urlopie.

Zaczęłam tak dobitnie, lecz uważam, że te dane są alarmujące. Nie bez powodu od 2022 roku Światowa Organizacja Zdrowia wpisała wypalenie zawodowe do Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób WHO jako jednostkę chorobową. Academy for Innovate HR (AIHR) już w zeszłym roku przewidywało, że absolutna koncentracja na wellbeing-u będzie trendem numer 1 w obszarze zarządzania zasobami ludzkimi w 2023 roku – i tak się stało.

Antybohater

Stres, szczególnie długotrwały, prowadzi do zaburzeń zarówno na poziomie ciała, jak i ducha. Stresujemy się pracą, inflacją i rosnącymi ratami kredytów, edukacją swoich dzieci, relacjami z ludźmi z naszego otoczenia. To stres w pracy najbardziej na nas wpływa, bo spędzamy w niej 1/3 swojego życia. Presja, oczekiwania, tempo, nawał pracy, praca po godzinach, konieczność dowożenia celów, nasze ambicje, kultura organizacyjna, relacje w zespole. I tak każdego dnia. Jeśli nie zadbamy o siebie, to organizm w końcu upomni się o swoje.

“Stres to tylko strach” mówiła Louise L. Hay w swoich afirmacjach. Ktoś może powiedzieć “tylko”? Tak. Uświadomienie sobie, że to tylko strach, pozwala spojrzeć na każdą stresującą sytuację z innej perspektywy. Zapytaj siebie “Czego się boję? Dlaczego? Co się tak naprawdę strasznego stanie, gdy wydarzy się to, czego się boję?” To pomaga złapać dystans i jest początkiem drogi do zrozumienia i troski o siebie.

Żółta i czerwona lampka

Dbałość o swój dobrostan każdego dnia pozwala zapobiec wypaleniu. Zanim jednak powiem o tym jak zadbać o siebie, spójrzmy na to, co powinno Cię zaniepokoić. Lista jest długa, a zdiagnozowanie wypalania zawodowego pozostawiam specjalistom. Warto natomiast udać się po pomoc, gdy zauważysz u siebie takie objawy jak przewlekłe zmęczenie, stałe napięcie i bezsenność, brak motywacji i zaangażowania, brak poczucia kontroli, negatywne postrzeganie siebie i świata, cynizm i rozdrażnienie, zmienność nastrojów, chęć izolowania się społecznie, objawy psychosomatyczne.

Dwa bieguny

Wypalenie zawodowe a dobrostan – wydają się być na dwóch skrajnych biegunach. Ale to nie znaczy, że nie da rady wyruszyć w podróż z jednego na drugi – i mam tu na myśli wyprawę na ten dobry biegun. 

Chciałabym tu spojrzeć na temat wypalenia bardziej holistycznie. Pokazać, że to nie jest sytuacja bez wyjścia, choć dziś taką może Ci się wydawać – gdy nie masz na nic siły, ochoty ani motywacji.

Mówi się, że na tzw. wellbeing składają się trzy elementy – dobrostan fizyczny, psychiczny oraz finansowy. W mojej codziennej pracy zachęcam i pomagam ludziom zadbać o siebie holistycznie na poziomie ducha i ciała. Uważam, że życie w dobrostanie to nic innego jak troska o siebie. Mamy bezpośredni wpływ na to czy będziemy żyć w dobrostanie, czy się wypalimy. Czy zatem nie warto na moment się zatrzymać, wziąć wdech… i wydech…, poczuć siebie i zrobić ten pierwszy krok?

Twoje małe kroki ku lepszemu

Obszarów, w których możemy zadbać o siebie jest wiele i jest to sprawa indywidualna. Na pierwszy rzut oka może to wyglądać na długą, przytłaczającą listę, lecz realizując te kroki jeden po drugim, w swoim tempie, bez presji, każdy z nas jest w stanie nawiązać kontakt z samym sobą i zmierzyć się z wypaleniem zawodowym i życiowym. 

  • Zwolnij – za czym tak gonisz? Stres spowodowany jest przez nawał obowiązków i szalone tempo. Czy tego chcesz? Czy jest Ci to potrzebne i tego warte?
  • Dbaj o swój wolny czas. Kiedyś usłyszałam bardzo mądre słowa. “Skoro tak codziennie spieszysz się, by być punktualnie w pracy, to dlaczego nie dbasz o to, by punktualnie zacząć swój czas wolny?” W punkt, prawda?
  • Zatroszcz się o wartościowy odpoczynek, bez telefonu i stale “pikających” powiadomień. Znajdź to, co Cię relaksuje – spacer z psem, muzyka, pisanie dziennika, realizacja pasji, ciepła kąpiel, dobry obiad z kimś bliskim.
  • Zaplanuj sobie urlop i pojedź na niego – bez laptopa i służbowego telefonu. Ciesz się zmianą otoczenia, smakami, widokami, wolnym i beztroskim czasem. 
  • Zadbaj o jakościowy cen sen. To kluczowe dla Twojej regeneracji i zdrowia. Jeśli masz problemy ze snem, to zadbaj o wyciszenie przed położeniem się do łóżka. Bardzo pomogą Ci tutaj techniki oddechowe i medytacja.
  • Bądź aktywny fizycznie – nie musisz od razu biegać maratonów. Wystarczy spacer, w swoim tempie, najlepiej bez telefonu, a za to z oddechem.
  • Spotykaj się z ludźmi i nie chodzi mi tu o rozmowy przy kawie w firmowej kuchni. Spotykaj się z bliskimi Ci ludźmi. Jak nie możesz się spotkać. To zadzwoń do nich, zamiast pisać na Messengerze.
  • Pielęgnuj swoje pasje. Może masz dawno zapomnianą pasję, a może zawsze chciałeś spróbować malowania, tańca czy szermierki? Pomyśl, czy są obszary, w których chciałbyś się rozwijać.
  • Zrób sobie detox od aktywności zabierających bezproduktywnie czas – jak scrollowanie godzinami social mediów czy bezrefleksyjne oglądanie tasiemcowych seriali w telewizji.
  • Ogranicz stresujące bodźce. Czy newsy w TV naprawdę muszą lecieć w tle? Czy wzajemne nakręcanie się z kolegami z pracy Ci pomaga? Czy rozmowy o pracy po pracy są Ci naprawdę potrzebne?
  • Pożegnaj toksyczne relacje – wiem, łatwo powiedzieć, ale wierz mi – to da się zrobić i to pomaga. Jeśli czujesz, że rozmowa, spotkanie z kimś pozbawia Cię energii i powoduje u Ciebie złość, lęk, zmęczenie, to może oznaczać, że ta relacja nie jest dla Ciebie dobra. W pracy i w życiu prywatnym masz prawo oczekiwać szacunku i stawiać granice. Nie wchodź w konflikty, plotki i intrygi.
  • Wyznacz granice w pracy i życiu prywatnym. Asertywność to nie “nie, bo nie”. To umiejętność powiedzenia drugiej stronie, jak Ty czujesz się w danej sytuacji i jak chciałbyś, by druga strona zareagowała. Spokojnie i konkretnie. Każdy ma prawo do odczuć, nawet jeśli one się komuś nie podobają, i należy je uszanować.
  • Rozmawiaj, a nie “kiś” w sobie problemów i żali. Dobry przyjaciel, jak i manager, zrozumie i uszanuje Twoją szczerość i otwartość. Jeśli przykładowo czujesz się przemęczony natłokiem obowiązków, powiedz o tym i poproś o ustalenie priorytetów, czy oddelegowanie zadań komuś innemu. Kiszenie w sobie frustracji nie rozwiąże problemu.
  • Wykreśl słowo “perfekcjonizm” ze swojego słownika. Uważam, że perfekcjonizm to nie jest zaleta. To coś, co zagania nas w kozi róg doskonałości, a nie jest to potrzebne. Czy “wystarczająco dobre” lub “dla mnie dobre” nie brzmi lepiej?  
  • Słowo “muszę” zamień na “mogę” / “chcę”. Tak naprawdę nie musisz. To Twój wybór. A “mogę” i “chcę” brzmi mniej stresująco. Nasz mózg nie lubi przymusu. Naucz się odpuszczać.
  • Bądź tu i teraz, nie projektuj i nie pisz scenariuszy – to czego się boimy zwykle się nie wydarza. Oswój zmianę. Tylko ona jest pewna w życiu. Będąc i doceniając tu i teraz, będziesz spokojniejszy i radośniejszy. Dostrzeżesz małe rzeczy, które cieszą, a o których często zapominamy.
  • Złap dystans i spójrz na to z góry. Mnie często pomaga zadanie sobie pytania “Czy czyjeś życie zależy od tego, co teraz zrobię lub czego nie dam rady zrobić?”. 
  • Oswój swój strach. Masz prawo się bać. Nie jest to oznaką słabości. Zastanów się “Czego się boję, co najgorszego może się w danej sytuacji wydarzyć i co to tak naprawdę dla mnie oznacza?”. Z każdej sytuacji znajdziesz wyjście jak spojrzysz na nią z dystansu.
  • Wróć do swoich życiowych wartości. One pomagają iść przez życie w zgodzie ze sobą i tym, co dla nas istotne. W trudnych chwilach weź oddech i pomyśl “Co dla mnie jest najważniejsze w życiu?”. To pomaga złapać dystans i wracać na właściwe tory.
  • Gdy czujesz, że sam/a nie dasz rady – idź po pomoc psychiatry, psychologa czy psychoterapeuty. Terapia to żaden wstyd. Żyjemy w świecie pełnym stygmatyzacji, lecz chodzenie na terapię nie oznacza, że jesteś gorszy. Wstydzić może się ten, kto nie zadaje sobie życiowych pytań i nie dba o siebie.
  • Nie bój się rozmów z samym sobą – nawet tych trudnych. Połóż rękę na sercu i wsłuchaj się w siebie – “Jak się z tym czuję? Co teraz czuję (uwaga: czuję – nie myślę, że czuję). Jakie emocje wywołuje dana sytuacja? Co tak naprawdę mnie porusza – to co na wierzchu, czy może coś siedzi głębiej?”. Dopuszczenie do siebie uczuć i emocji jest kluczowe. Płacz i śmiech, smutek i radość, spokój i złość – wszystkie są nam potrzebne. Wejście w tryb robota, który zapomina o sobie i prze do przodu za wszelką cenę kończy się m.in. właśnie wypaleniem.
  • Jesteśmy tym, co jemy.  To powiedzenie zna każdy. Ale prawda jest taka, że jeśli jesz byle jak, to czujesz się byle jak. Dieta to obszerny i osobny temat, więc tu krótko. By jeść zdrowiej, nie musisz od razu zostać vege. Frytki czy czekolada też są dozwolone, ale zadbaj o to, co jesz. Zapisuj przez kilka dni wszystko co zjadasz i zobacz czy to jest dla Ciebie zdrowe. Zacznij od małych kroków. Wyrzuć np. śmieciowe przegryzki, kup owoce i warzywa. Ugotuj zupę na kilka dni. Jak będą pod ręką, to łatwiej Ci będzie po nie sięgnąć. 

Uff. No to teraz pytanie – od czego zacząć? Od punktów, które w tym momencie najbardziej z Tobą rezonują. Nie przejmuj się jak zrobisz jeden krok w przód i dwa w tył. To proces. Nie traktuj tego jak kolejnego projektu do wykonania. To droga, którą idziesz w swoim tempie, bez presji i deadline’u. Najważniejsze, że zrobisz pierwszy krok. Potem kolejny. Doceniaj siebie za te małe kroki. Wierzę, że dasz radę.

Na naszej stronie używamy plików cookie. Dalsze korzystanie ze strony, bez zmiany ustawień w Twojej przeglądarce internetowej, oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności